Blog > Komentarze do wpisu
Błyskotliwa kampania reklamowa ...nie od razu zdradzę czego :)

Wszystkich zainteresowanych ciekawą kampanią reklamową zapraszam do zajrzenia na oficjalną stronę firmy The Union. Z informacji jakie znajdziemy na tej stronie dowiadujemy się, że w ofercie firmy znajduje się sprzedaż sztucznych ludzkich organów wewnętrznych, mogących skutecznie zastąpić nasze stare i zużyte narządy. Mało tego, przykładowo nerka (model 1098-32, cena 524 tys. dolarów z możliwością rozłożenia na raty) okazuje się być dwa razy wydajniejsza od ludzkiej i w dodatku gratis dodawany jest gruczoł wydzielający adrenalinę. Również osoby, które ze względu na wieloletni "rozrywkowy" tryb życia mają problem z wątrobą, mogą skorzystać z usług tej firmy, sztuczna wątroba kosztuje 756 tys. dolarów. Nic tylko kupować :)

Strona jest oczywiście częścią dosyć pomysłowej kampanii reklamowej filmu "Repo Man", produkcji science-fiction, która nakreśla wizję świata w którym dostępne są sztuczne organy wewnętrzne umożliwiające szybką transplantację każdemu (za odpowiednią opłatą). W przypadkach nie spłacania należności za narządy, są one odzyskiwane przez tytułowych Repo Man (odzyskiwane są narządy, nie należności). Kampanię reklamową uzupełniły też plakaty, na które można się było natknąć w sieci oraz trailer, który prezentuję poniżej (uwaga, trailer jest dosyć brutalny, raczej tylko dla osób dorosłych!).

 

Plakat z Repo Man

Mi najbardziej spodobała się strona, która jest prawdziwym majstersztykiem. Możemy tam znaleźć ofertę firmy, dane kontaktowe, jej materiały promocyjne i ofertę spłaty ratalnej. Strona pozornie prawdziwa, gdyby nie nietypowy "asortyment". Na stronie można nawet znaleźć oferty pracy (jako Repo Man), jest też osobna strona z informacjami o rekrutacji i profitami z bycia Repo Man, a po przekierowaniu na stronę - bazę danych - można przejrzeć aktualną listę poszukiwanych osób, które nie spłaciły organów, wraz z ceną za ich odzyskanie. Bardzo sprytnie pomyślane, co prawda nie sądzę żeby ktokolwiek dał się na to nabrać (chociaż z drugiej strony różnie bywa :) ), niemniej sam pomysł bardzo mi się podoba.

Informację o tej kampanii znalazłem na stronie www.przerwanareklame.pl.

środa, 12 maja 2010, reklamafan